Chińskie zoo – oglądać czy unikać?

Przebywając w Kunmingu zastanawiałyśmy się co możemy zwiedzić będąc w stolicy Yunnanu. Oprócz Shilinu, o którym już pisałyśmy chciałyśmy zobaczyć atrakcje samego miasta. Padł pomysł odwiedzenia kunmińskiego zoo. Czy było warto? Przekonacie się czytając dalej. 


Dojazd

Do samego zoo dojechałyśmy metrem. Wyruszyłyśmy ze stacji Kunming Południe  (昆明南火车站) linią nr 1, następnie przesiadłyśmy się na stacji Huancheng ( 环城南路站) na linię nr 2, gdzie dojechałyśmy Chuan Xin Guo Lu Zhan (穿心鼓楼站). Stamtąd musiałyśmy udać się pieszo do zoo ok. 700 m. Przejazd zajął nam ponad godzinę.  Cena pojedynczego przejazdu to ok. 6 yuanów, ale my posługiwaliśmy się kartą na metro, którą doładowywałyśmy. Dzięki niej bilety były tańsze. Możecie wybrać się również autobusem: nr 4, 59, 74, 83, 101 i wysiąść na stacji Yuantongshan.

Zwiedzanie możecie połączyć z odwiedzeniem Green Lake Park i świątyni Yuantong. 

Historia zoo

Kunmiński ogród zoologiczny położony jest w północno-wschodniej części miasta. Utworzono go w 1953 roku. Pierwszymi zwierzętami zasilającymi teren parku było 6 gatunków zwierząt: czarny jeleń, niedźwiedź, małpa, sowa, lis i paw. Dopiero pół roku później oficjalnie otwarto zoo. 

W 1956 roku Miejskie Biuro Budownictwa przekazało ponad 20 tys. yuanów na budowę klatek dla zwierząt. Następnie co roku park zyskiwał nowe pomieszczenia. Od 1958 roku do 1965 roku zainwestowano 1 milion yuanów na jego rozbudowę. 

Flora

Chociaż park położony jest na obszarze miejskim, to cechuje go górska atmosfera. Obszary zielone zajmują ponad 70 % powierzchni. Obsadzony jest pięknymi kwiatami i drzewami, które mają różny czas kwitnienia. Na jego obszarze znajduje się 5 głównych stref z kwiatami: brzoskwini, kwiatów śliwy, osmantusa oraz wiśni.

W 1991 roku odbył się trzeci chiński festiwal sztuki, w tym celu w parku kolekcję wiśni rozszerzono o 250 nowych odmian. 

zoo

Fauna

W czasie otwarcia zoo liczyło tylko 6 gatunków zwierząt. Po 46 latach liczba ta wzrosła do 228 gatunków i obecnie jej stan nieznacznie się zmienił. Rzadkie gatunki, które zobaczycie odwiedzając to miejsce to m.in.:  Słoń azjatycki z regionu Xishuangbanna (如西双版纳的亚洲象), Gaur (白肢野牛), Dzioborożec rudy (棕颈犀鸟), Pyton tygrysi (棕颈犀鸟), Rokselana (滇金丝猴), Gibon (滇金丝猴) i wiele wiele innych. Park podzielono na 6 stref: dla dużych zwierząt, małych, śpiewających, ptactwa wodnego, akwarium oraz pawi ogród.

Przykre wydarzenia

Park ten wymaga kilku poprawek. Po pierwsze zarzuca mu się nie spełnianie zasad ochrony środowiska, basen białego tygrysa jest mniejszy prawie o 1,5 m niż wymagany. 

Znany jest również z kilku nieprzyjemnych incydentów. Pierwszy miał miejsce w 2007 roku podczas wspólnej fotografii małej dziewczynki z tygrysem. Flesz aparatu rozdrażnił tygrysa. Wówczas zaatakował dziewczynkę gryząc ją w głowę. Po przewiezieniu do szpitala dziecko zmarło. Do kolejnego incydentu doszło w 2014 roku. 46 letni hodowca został zadeptany przez słonia, którym opiekował się od 10 lat. Nie wiadomo co spowodowało takie zachowanie zwierzaka. Innym razem głowa żyrafy utknęła między gałęziami drzewa. W wyniku tego wypadku szyja została uszkodzona, a dopływ krwi do mózgu zbyt słaby, aby zwierzę czuło się dobrze. Z nieoficjalnych informacji wynika, że tego samego dnia zwierzę zmarło. 

zoo

Nasze odczucia

Park ten wywołał w nas niestety dużo negatywnych uczuć. 

Zoo (wydawać by się mogło) jest miejscem, w którym możemy podziwiać zwierzęta w środowisku przybliżonym do naturalnego. Niestety, z boku drogi stał samolot wojskowy jako jedna z atrakcji turystycznych, na środku zoo był cyrk, z pokazami zwierząt, a przy ogrodzie pawi, utworzono park rozrywki z kolejką górską. 

Na początku zwiedzania “przywita” Was klatka dla świni, knurów i innych zwierząt, która na taką ilość zwierząt jest zdecydowanie za mała. Smród był okropny, klatki nieczyszczone, a zwierzęta leżały jeden na drugim. 

Bardzo smutny widok napotkał nas podczas wybiegu dla słoni. Przy ich klatce można było zapłacić za warzywa, którymi je karmiono. Zwierzak trąbą zabierał jedzenie z dłoni. Niestety do karmienia czekały dwa słonie, więc jak jakiś próbował wyrwać innemu jedzenie dostawał metalową witką po trąbie. Przy innym wybiegu słoń pokazywał sztuczki, stawał raz na jednej raz na drugiej nodze, a mały słonik robił trąbą prysznic. Za te wybryki dostawali od ludzi jedzenie. 

zoo

Wielbłądy miały bardzo mało miejsca, ich powierzchnia do wypoczynku była głównie betonowa, bardzo niewielki obszar zajmował teren zielony. Z kolei niedźwiedź za jedzenie siadał i machał łapami.

Nie wszystkie tereny wyglądają na niedoinwestowane. Można znaleźć miejsca dobrze urządzone i czyste. Czy wynika to z małej ilości środków finansowych? Ciężko powiedzieć. Pozostaje tylko nadzieja, że wszystkie zwierzęta będą miały godne warunki bytowania, a pieniądze z zakupu biletów zostaną dobrze ulokowane. Roczna liczba odwiedzających wynosi 3 miliony, więc wierzymy, że z roku na rok sytuacja będzie się zmieniała. 

Czy był z Was ktoś w tym zoo? Czy coś się zmieniło? A może widzieliście inny obszar i chcecie się nim podzielić? Piszcie w komentarzach.  

GALERIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *