Czy możemy nazwać Chiny krajem kontrastów?

“Jak Chiny długie i szerokie”, często na zajęciach słyszałyśmy to zdanie. Proste i krótkie, ale zawiera w sobie prawdę odnośnie różnorodności i wielokulturowości Państwa Środka. W Chinach oficjalnie żyje 56 grup etnicznych, każda wioska ma swoją specjalność kulinarną, w każdej prowincji mówi się innym dialektem. Czy zatem możemy nazwać Chiny krajem kontrastów?

Dni Turystyki w Poznaniu

W poniedziałek 22.03.2021 miałyśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w festiwalu podróżniczym Dni Turystyki, który organizowany jest przez studentów turystyki i rekreacji na Uniwersytecie A. Mickiewicza w Poznaniu. Przez wiele lat, jako studentki tego kierunku na UAM byłyśmy widzkami festiwalu, tym bardziej cieszyłyśmy się z możliwości podzielenia się z Wami naszymi wspomnieniami z podróżowania po Państwie Środka.

Tematem naszej prelekcji były podróże po kraju kontrastów. Podczas występu starałyśmy się przybliżyć Wam różnice kulturowe między wschodem a zachodem oraz te wewnątrz kraju. Świadome podróżowanie jest dla nas ważne, dlatego wybrałyśmy taki temat prezentacji. Poznanie kultury innych narodów pomaga w ograniczeniu ewentualnego szoku kulturowego, a co za tym idzie w lepszym zrozumieniu niektórych ich zachowań. 

Chiny krajem kontrastów

Pytania od Was

Gdy zakończyłyśmy prezentację, mogliście zadawać nam pytania. Niestety czas nas nieco ograniczał i nie byłyśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie z nich. Jednak co się nie udało na żywo, uda się teraz 🙂

Czy znacie język chiński? 

Tak. Języka chińskiego uczyłyśmy się na studiach, a następnie w Chinach. Odnośnie języka chińskiego, naszej nauki i sposobów jak zacząć napisałyśmy  już kilka artykułów (klik).

Czemu akurat Chiny?

Gdy byłyśmy na studiach licencjackich otworzyli specjalizację chińsko-japońską. Pomimo tego, że wcześniej nie planowałyśmy związać naszej przyszości z żadnym z tych kierunków, to zapisałyśmy się na nią. Było to dla nas jak podjęcie wyzwania, jakim była nauka języka chińskiego. Dzięki temu poznałyśmy wspaniałe osoby, które zaraziły nas swoją pasją do Chin. Tak bardzo, że ciągle rozwijamy się w tym kierunku.

Chengdu

Czy są jakieś tradycje w Chinach, które uniemożliwiały Wam zrealizowanie czegoś?

Jedyne co przychodzi nam do głowy jest to, że w Chinach nie obchodzi się naszego Sylwestra oraz Bożego Narodzenia. Przez co nasze świętowanie było znacznie utrudnione. Akademik zamykany był o godzinie 23:30, w związku z czym Sylwestra spędziłyśmy patrząc z okien akademika na pojedyncze fajerwerki. Odnośnie świąt Bożego Narodzenia napisałyśmy osobny artykuł, z którego dowiecie się ile nas to kosztowało wysiłku i konspiracji 😉

Ile razy byłyście w Chinach?

Do tej pory w Chinach byłyśmy raz i podróż trwała pół roku. Pojechałyśmy na stypendium semestralne Instytutu Konfucjusza. Kolejną podróż planowałyśmy w 2020 roku, jednak niestety globalna sytuacja nam to uniemożliwiła 😉 Mimo wszystko, na pewno jeszcze tam wrócimy i to nie raz!

Jak sytuacja polityczna Chin wpływa na rozwój turystyki?

Są w Chinach dwa główne regiony, w których można odczuć, że to sytuacja polityczna dyktuje warunki czy to związane z podróżowaniem, czy po prostu życiem tam. Są to Tybet oraz Xinjiang. O pierwszym z nich z pewnością chociaż raz słyszeliście w naszych mediach, o drugim też już coraz głośniej, chociażby za sprawą najnowszej ekranizacji Mulan. Tam faktycznie turystyka nie rozwija się w takim stopniu jaki ma miejsce w innych częściach kraju.

Jednakże poza tymi dwoma prowincjami nie ma ograniczenia jeśli chodzi o przemieszczanie się i wjazd. Turystyka w Chinach rozwija się bardzo dobrze, zarówno ta krajowa, jak i przyjazdowa. Kwestie kontrowersyjne, które co jakiś czas wypływają do naszych mediów są dosyć sprawnie łagodzone i zapominane, dlatego też zainteresowanie Państwem Środka nie spada, a wręcz rośnie.

Co było największym wyzwaniem podczas podróży?

Pomimo tego, że wcześniej uczyłyśmy się dużo o  kulturze chińskiej i teoretycznie żadne z zachowań nie powinno nas dziwić, to ostatecznie dostosowanie się do nich było największym wyzwaniem. Na początku ciężko nam było zrozumieć pewne przyzwyczajenia, denerwowałyśmy się, że wszystko idzie tak wolno, że mają na wszystko czas. Jednak im dłużej tam przebywałyśmy tym bardziej to tolerowałyśmy. A ostatecznie same przejęłyśmy te zachowania.

Jak wygląda zjawisko kradzieży w Chinach?

Chiny nie są pod względem kradzieży przodującym krajem. Nie spotkałyśmy się z tym zjawiskiem ani razu, my czy nasi znajomi. Poza tym nigdzie indziej nie czułyśmy się tak bezpiecznie jak w Państwie Środka. Jednak zawsze trzeba mieć świadomość tego, że na swojej drodze możemy spotkać różnych ludzi. Dlatego pilnujcie swoich rzeczy, szczególnie w miejscach, gdzie tych ludzi jest dużo.

W jakim mieście w Chinach było najlepiej?

Bardzo trudne pytanie! Ciężko nam odpowiedzieć, w którym było najlepiej, bo każde było inne i zachwyciło nas czymś zupełnie odmiennym. W Pekinie w zaniemówienie wprawił nas ogrom Zakazanego Miasta. W Szanghaju zachwyciłyśmy się różnorodnością miasta po dwóch stronach rzeki. Natomiast w Chengdu zauroczyło nas podejście do pandy wielkiej i sposób, w jaki chińscy emeryci spędzają czas wolny. Naprawdę w każdym ze zwiedzonych przez nas miast było coś wyjątkowego.

Czy byłyście też w Japonii?

Niestety, jeszcze nie byłyśmy.

Jaką najdziwniejszą potrawę jadłyście w Chinach? 

Najgorzej wspominamy zjedzenie skóry krowy. Smakowała dosłownie jak podeszwa, nie dało się jej przeżuć. Dodatkowo była pokrojona w duże kawałki, a my dostałyśmy ją jako poczęstunek od chińskiej rodziny, która zaprosiła nas na kolację do siebie, więc nie wypadało jej nie zjeść. Jadłyśmy też skórę świni, czy pikantne kurze łapki, ale to nic w porównaniu do skóry krowy.

Czy jadłyście psa?

Nie jadłyśmy. Od razu też chcemy zaznaczyć, że w większości chińskich prowincji jedzenie psa jest zakazane. Dlatego też obalamy mit, że mięso to jest powszechnie dostępne w Państwie Środka. Więcej na ten temat możecie obejrzeć tutaj.

Jaką wiedzę na temat Polski posiadają Chińczycy?

Niestety niewielu Chińczyków zdaje sobie sprawę z tego , gdzie leży nasz kraj. Niektórzy znają takie nazwiska jak Lewandowski, Curie, czy Chopin, ale często nie wiążą ich z Polską.

Jakie są ceny produktów w Chinach? Czy jest drożej niż w Polsce?

W Chinach większość produktów jest dużo tańsza niż w Polsce. Obiady w restauracji zaczynają się już od 8-10 RMB (5-6 zł). Drogie za to są wszelkie wyroby z nabiału – sery, mleko itp., ceny potrafią być 3-4 razy wyższe niż u nas.

Jakie dania regionalne polecacie spróbować turystom wyjeżdżającym do Chin?

Odnośnie kuchni chińskiej mamy osobną kategorię postów. Polecamy spróbować przede wszystkim kurczaka gongbao, jianbinga, hot pota oraz oczywiście jiaozi – chińskich pierożków. Pamiętajcie żeby próbować również streetfoodowych przysmaków!

Czy pasję do podróży po Chinach można przeobrazić w sposób zarabiania na życie?

Myślimy, że jest to możliwe. Jest to kwestia poświęconego czasu i dobrego pomysłu. W Chinach istnieje wiele możliwości rozwoju, także w zakresie współpracy międzynarodowej, handlu, turystyki. Wystarczy pobudzić wyobraźnie i podjąć działanie.

Czy pomagacie organizować wyjazdy do Chin? Czy można z Wami jako przewodnikami wyjechać?

Jeszcze nie, aczkolwiek nie wykluczamy takiej możliwości w przyszłości. Jeśli coś się w tym temacie zmieni to na pewno damy Wam znać!

Co najbardziej podobało Wam się w Chinach?

Najbardziej podobali nam się ludzie, ich podejście do życia i drugiego człowieka. To, że byli zawsze bardzo pomocni i uśmiechnięci.

Czy chociaż raz pokłóciłyście się podczas podróży?

Spędzając ze sobą tyle czasu nie uniknione są sprzeczki. Jednak my dogadujemy się całkiem dobrze, znamy się wiele lat i wiemy jak reagować gdy druga osoba ma zły humor. Dlatego nasze sprzeczki nie trwały długo 😉

Próbowałyście zarabiać w Chinach? Czy znacie jakieś prace dorywcze?

Na wizie studenckiej nie można legalnie podjąć w Chinach pracy, nawet dorywczej. Dlatego też nie podjęłyśmy żadnej próby dorobienia sobie. Poza tym kwota stypendium wystarczała nam na normalne, codzienne życie oraz na liczne podróże. Obcokrajowcy często zarabiają jako nauczyciele języka angielskiego, kelnerzy, hostessy.

Czy pojechałybyście tam jeszcze raz?

Oczywiście, że tak!

Ile na oko zrobiłyście zdjęć podczas Waszych podróży?

Bardzo trudno nam to zliczyć, ale myślimy że może ich być ok. 5000 podczas półrocznego wyjazdu. Wliczamy w to też zdjęcia z wyjść ze znajomymi na jedzenie, filmiki z różnych wydarzeń.

Jak w Chinach wygląda okazywanie uczuć? 

Zależy gdzie 😉 Ogólnie Chińczycy nie są zbyt wylewni jeśli chodzi o okazywanie uczuć w miejscach publicznych, jak np.: na środku placu Tiananmen. Jednak, gdy są to bardziej zaciszne miejsca, wtedy stają się bardziej odważni 🙂

Gdybyście miały możliwość zamieszkać w Chinach na stałe, to czy zdecydowałybyście się na to?

Do końca życia raczej nie, ale wszystko zależy od tego co miałybyśmy tam robić. Ten półroczny wyjazd pokazał nam, że jednak mimo wszystko dobrze czujemy się w Polsce. Ale życie już nam niejednokrotnie pokazało, że nie ma co planować, także jeśli pojawiłaby się taka możliwość to z pewnością ją rozważymy. Na pewno chciałybyśmy zestarzeć się w Chinach 🙂

Czy miałyście problem z komunikacją z innymi ludźmi? 

Na początku wiadomo, że ciężko jest przełamać barierę językową. Jednak z czasem nam się to udało i potrafiłyśmy z większością osób dogadać się bez problemu.

Czy w Chinach istnieją dania wegetariańskie? 

Wegetarianie w Chinach mają bardzo ciężko. Chińczycy nie do końca rozumieją to pojęcie, bo teoretycznie dosyć łatwo jest znaleźć danie bezmięsne, ale już zapewnienia, że np. zupa była na bulionie warzywnym a nie mięsnym nie dostaniemy. Bo najważniejsze jest to, że w składzie nie ma kawałków mięsa, a czy było na nim przygotowywany posiłek to już kwestia drugorzędna.

Ile kosztowałaby mniej więcej miesięczna podróż do Chin?

Zależy od standardu podróży. Jeśli chcecie jechać bardziej budżetowo możecie zakładać dzienny koszt życia w Państwie Środka (jedzenie + nocleg) na około 60 RMB. Do tego doliczcie koszt biletów lotniczych – z przesiadką można złapać bilety za 1600 zł oraz koszty komunikacji międzymiastowej w Państwie Środka. To już wszystko zależy od Waszego progamu wyjazdu. Ale obstawiamy, że jeśli nie zależy Wam na super luksusach i chcecie przeżyć fajną przygodę to łączny koszt takiego wyjazdu wahałby się w przedziale 4000-5000 zł.

Jeśli macie w głowie pytania, które chcecie nam zadać piszcie do nas śmiało. Jesteśmy dostępne na Facebooku, Instagramie, w komentarzach czy pod mailem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *