Co spakować do Chin?

Bardzo często na grupach poświęconych Chinom pojawia się pytanie odnośnie tego, co spakować na wyjazd do Państwa Środka. Podróż do tak odległego kraju wiąże się ze stresem i niepewnościom czego można się spodziewać. W tym poście postaramy się zebrać wszystkie bagażowe dobre rady, które otrzymałyśmy przed naszym wyjazdem oraz te, które możemy przekazać Wam po naszym powrocie 🙂

Wyjeżdżając do Chin byłyśmy przekonane, że wzięłyśmy wszystkie niezbędne rzeczy. Obładowane w dwie walizki po 23 kg przyjechałyśmy do Państwa Środka z pewnością, że niczego nam nie zabraknie, jednak już kilka dni po przyjeździe zdałyśmy sobie sprawę, że nie tak do końca mądrze się spakowałyśmy. Z każdym kolejnym tygodniem tylko utwierdzałyśmy się w tym stwierdzeniu. Na szczęście człowiek uczy się na błędach i kolejny raz będziemy słuchać innych. Wiemy, że przed wyjazdem wszystko wydaje się potrzebne, tym bardziej, że wyjazd na stypendium traktujemy jako chwilową wyprowadzkę, a nie wakacje. Nie chcemy się zbytnio rozdrabniać i wypisywać Wam teraz wszystkie konieczne rzeczy, więc pełną listę możecie pobrać klikając tutaj 🙂  

Wiadomo, że jeśli przyjmujecie jakieś leki na stałe, musicie zabrać ich zapas na cały swój pobyt. Zachodnie leki nie są zbyt popularne, więc dostęp do nich jest utrudniony, a czasami nawet niemożliwy. Na około tydzień przed wyjazdem i dwa tygodnie po przyjeździe warto brać probiotyki, które przygotują florę bakteryjną do zmian żywieniowych, co ograniczy możliwość różnych dolegliwości podróżniczych (czyt.拉肚子). Jednak pomimo wcześniejszych przygotowań i tak warto mieć ze sobą zapas leków na  problemy żołądkowe (leki na biegunkę, elektrolity), nawet jeśli nigdy nie mieliście takich problemów – Chiny rządzą się swoimi prawami 😉 Poza tym przydadzą się też jakieś mocniejsze leki przeciwbólowe (jeśli używacie), antybiotyki, krople do oczu, czy witaminy i inne suplementy diety – te w Chinach są bardzo drogie lub bardzo słabe – nie na nasze europejskie postury :p

Większość kosmetyków jest łatwo dostępna i w dużo niższych cenach niż w Polsce – jeśli nie polujesz na zachodnie marki 😉 My zazwyczaj zaopatrywałyśmy się w chińskiej sieciówce Miniso, która stylizuje się na markę japońską. W każdym razie – BARDZO polecamy! Są tam kosmetyki w dobrych cenach i pomimo tego, że mamy wrażliwą skórę, nigdy nas nie podrażniły. Największy problem możecie mieć w znalezieniu odpowiedniego odcienia podkładu. Pomimo tego, że w Polsce zazwyczaj korzystałyśmy z najjaśniejszych odcieni, to w Chinach nawet ten najciemniejszy był za jasny 😛 Chinki mają bzika na punkcie stylizowania się na Europejki, dlatego wszystkie kosmetyki są wybielające. Kolejnym produktem na który w Chinach trzeba będzie wydać więcej jest żel do higieny intymnej. Nie dość, że jest on bardzo drogi to również nie ma za dużego wyboru. Podobna sytuacja dotyczy tamponów – pomimo, że być może uważacie to teraz za przesadę, to w Państwie Środka ich praktycznie na ma. Chinki używają tylko podpasek, a tampony są jak złoto :p Jeśli farbujecie włosy na blond to również polecamy zabrać zapas na cały wyjazd, bo chińskie odcienie raczej nie przypadną Wam do gustu (chyba, że lubicie typowo żółte blondy).

Zawsze warto jest zabrać coś co kojarzy się z Polską, coś lokalnego – na pamiątkę i prezenty dla Chińczyków. Nawet jeśli myślicie, że nie nawiążecie z nikim takiej relacji i nie są Wam one potrzebne. My tak właśnie pomyślałyśmy i skończyło się na tym, że rodzice wysyłali nam paczkę z polskimi produktami 🙂 Warto na pewno zabrać polskie czekolady – w Chinach są jakieś importowane, ale BARDZO drogie (za tabliczkę ok 25 RMB…). Ze słodyczy koniecznie musicie znaleźć miejsce na ptasie mleczko – ten smak przenosi Chińczyków do siódmego nieba 😀 Również dobrym pomysłem jest zabranie małych buteleczek polskiej wódeczki (większych też – na imprezki ;), wręczenie alkoholu na prezent oznacza w Chinach życzenie zdrowia obdarowywanej osobie, dlatego też będzie to bardzo ceniony dar – tym bardziej jeśli pochodzi z Waszego kraju. Dla siebie możecie zabrać gorące kubki z typowymi polskimi smakami – pomidorowa, barszczyk, żurek – mimo tego, że kuchnia chińska jest przepyszna, to czasami przyjemnie jest wrócić wspomnieniami do domowych smaków 😛

Wysokie osoby mogą mieć problem z zakupem ubrań – oczywiście w sieciówkach typu H&M znajdą się ubrania dla każdego, ale typowo chińskie marki, już nie oferują takich możliwości. Poza tym musicie się przygotować na to, że jeśli w Polsce macie rozmiar S to w Chinach możecie mieć nawet XXL 😛 Dużym problemem było również znalezienie rajstop w ładnych odcieniach, no i w europejskiej długości. Mimo tego i tak nie polecamy zabierać zbyt wielu ubrań, warto zostawić sobie miejsce na przywiezienie innych rzeczy. Poza tym już pewnie niektórzy z Was słyszeli o chińskich akademickich pralkach-niszczarkach. Ubrania są wirowane tak szybko, że wyciągając je wszystko jest powykręcane – ze staników wychodzą druty, a swetry stają się 3x większe… Poza tym wszystko jest prane w zimnej wodzie, więc białe staje się szare, a kolory pozostają brudne 🙁


Mamy nadzieję, że pomogłyśmy choć trochę w dylematach przedwyjazdowych. Jeśli macie jakieś pytania, zapraszamy do kontaktu – postaramy się pomóc! 🙂 Poza tym przypominamy o zakładce do pobrania, w której znajduje się pełna lista 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *