Masakra nankińska – japońskie okrucieństwo.

Masakra nankińska (南京大屠杀) nazywana również gwałtem nankińskim trwała sześć tygodni – od 13 grudnia 1937 r. do stycznia 1938 r. Jest uznawana za jedną z najgorszych zbrodni przeciw ludzkości, której dopuścili się Japońscy żołnierze. Wraz z głodem na Ukrainie Hołodomor oraz z holokaustem wpisała się w czarne karty historii. 

Przejście z Szanghaju do Nankinu

7 lipca 1937 potyczki pomiędzy chińskimi i japońskimi wojskami doprowadziły do tzw. “incydentu na moście Marco Polo”. Walki te zapoczątkowały drugą wojnę chińsko-japońską.

Po krwawym zwycięstwie w Szanghaju Japońska Armia Cesarska ruszyła na Nankin, który pełnił wówczas funkcję stolicy Chin. Na początku grudnia japońscy żołnierze wystosowali pismo, aby miasto poddało się w ciągu doby. Po braku otrzymania informacji, Iwane Matsui- ówczesny generał japońskiej armii wydał rozkaz zajęcia miasta oraz zabicia wszystkich schwytanych osób. 

W tym czasie Chińskie Dowództwo Generalne było świadome poważnej sytuacji i odbyło trzy spotkania w celu omówienia kwestii obrony Nankinu. Większość generałów uznała, że obecny stan armii pozwoli tylko na symboliczny opór. W brutalnym konflikcie dwie strony zastosowały taktykę spalonej ziemi (niszczenie wszystkiego co może być przydatne drugiej stronie). Okrucieństwo było widać na każdym kroku.

12 grudnia wojska chińskie wycofały się na drugi brzeg rzeki Jangcy. Wielu żołnierzy porzuciło umundurowanie i schroniło się wśród ludności cywilnej. Nie do wszystkich żołnierzy decyzja Chang Kai Sheka dotarła w tym samym czasie. Dochodziło wtedy do sytuacji, gdzie chińscy żołnierze celowali do jak wówczas myśleli “dezerterów”.

Liczba ofiar

Szacuje się, że Japońscy żołnierze pozbawili życia od 50 tys. do 400 tysięcy cywilów (w tym kobiety i dzieci), a także dopuścili się gwałtu na 80 tys. kobiet. Wydarzenia te były smutną inspiracją do nakręcenia filmu pt. “Kwiaty Wojny”Skala była tak ogromna, że w wodach rzeki Jangcy znajdowało się tysiące trupów, a stosy zwłok paliły się nad jej brzegiem. 

Masakra nankińska była rażącym pogwałceniem międzynarodowych traktatów i podstawowych ludzkich norm moralnych przez japońskich najeźdźców. Po wojnie chiński rząd przeprowadził dochodzenie. Dowodami stały się zeznania naocznych świadków w tym cudzoziemców oraz fotografie i filmy. 

Strefa bezpieczeństwa 

Nankin stawał się nowoczesnym miastem, na wzór Paryża, Berlina, Petersburga czy Waszyngtonu. W ciągu jego rozwoju Nankinie zamieszkiwało coraz więcej obcokrajowców. W czasie masakry nankińskiej większość cudzoziemców uciekła. Jednak została mała grupa by pomagać miejscowej ludności. Najbardziej zasłużyła się grupa 27 cudzoziemców, którzy uratowali około 250 tys osób. Byli oni naocznymi świadkami popełnianych zbrodni. 

W listopadzie 1937 r. na terenie Nankinu powstała strefa bezpieczeństwa dla cudzoziemców. W tym neutralnym obszarze miasta obywatele Nankin mieli otrzymać schronienie. Początkowo Japończycy zgodzili się przestrzegać Strefy Bezpieczeństwa, w rzeczywistości jednak nikt nie był bezpieczny.

Po masakrze 

Oficjalna liczba ofiar śmiertelnych do dzisiaj nie jest znana, chociaż szacuje się, że wynosi ona ok. 300 tys. Po zakończeniu wojny generał japońskiej armii Iwane Matsui wraz z porucznikiem zostali osądzeni za zbrodnie wojenne przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy na Dalekim Wschodzie i zostali straceni. 

Iwane Matsui

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *