Nocne życie w Chinach

Życie nocne w Chinach zaczęło się rozkręcać dopiero po reformach Deng Xiaopinga. W dzisiejszych czasach wypełnienie wieczoru jakąś atrakcją nie jest już trudne. Mamy szeroki wybór możliwości zaczynając od rzeczy związanych z kulturą Państwa Środka, a kończąc na tańcach w nocnym klubie.

Atrakcje kulturowe

Wieczorami w Chinach możecie obejrzeć spektakle Opery Chińskiej. Dzięki połączeniu śpiewu, tańca, gry aktorskiej, mimiki i wielu innych, stanowi oryginalną i ciekawą formę przedstawienia.

Kolejną możliwością spędzenia wolnego czasu wieczorem są przedstawienia grup akrobatycznych. I pewnie część z Was kojarzy to z przedstawieniami cyrkowymi. W Chinach zbudowana jest wokół tego spektaklu cała otoczka – fabuła, muzyka, choreografia, kostiumy. Zobaczcie sami jeden z przykładów.

Oprócz tego będziecie mogli udać się na wieczorne pokazy chińskich sztuk walki oraz inne okazjonalne koncerty, czy przedstawienia. 

Większość z tych atrakcji jest typowo turystyczna i w obecnych czasach chodzą na nie przyjezdni turyści. Ale nie tylko zagraniczni! 

opera pekińska

Atrakcje nocne

Jeśli chodzi o typowo nocne życie w Chinach, to wygląda ono podobnie do tego, co znamy z naszych ulic. Może poza kilkoma wyjątkami. Młodzież chińska często spotyka się w KTV, czyli w miejscach, w których można wspólnie z przyjaciółmi śpiewać karaoke. Wtedy dla grupy przeznaczony jest prywatny pokój, w którym można rozpocząć zabawę. Dzięki temu każdy ma szansę zaśpiewać, a ci, którzy krępują się robić to przy obcych ludziach, również mają szansę na dobrą zabawę.

Oprócz tego popularne są puby i bary nocne, w których można napić się alkoholu i porozmawiać ze znajomymi. Często jest to też wstęp do klubów nocnych, w których można już sobie potańczyć. Ogólnie zazwyczaj kluby te nie różnią się znacznie od tych, które znamy z Polski. Jest podział na kilka sal z różnym rodzajem muzyki, jest dostęp do alkoholu, a wejścia są płatne. 

Odnośnie pubów możemy Wam opowiedzieć krótką anegdotkę, ponieważ za każdym razem jak do jakiegoś wchodziliśmy, zmieniali muzykę na europejską. Co było miłe, ponieważ chcieli, żebyśmy czuli się bardziej komfortowo. 

Dodatkową różnicą między nami a Chińczykami jest to, że gdy przychodzi czas podziału rachunku, wszyscy składają się jednakowo. To znaczy rachunek dzielony jest równo przez liczbę osób. Nie wylicza się dokładnie kto ile wypił czy zjadł. W naszym odczuciu super rozwiązanie, ale wiemy też że nie do końca możliwe do wprowadzenia przy polskich warunkach 😉 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *